|
|
Porady
2009-04-04
|
PORADY - 3
20.Nie załatwiaj niczego w gniewie.
21.Wyłączaj telewizor na czas kolacji.
22.Bądż punktualny i wymagaj tego od innych.
23.Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawde chcesz zrobić.
24.Dawaj innym drugą szansę.
25.Czytaj uważnie wszystko, co podpisujesz.
26.Szanuj czas innych.
27.Wyjeżdżaj z rodziną na wakacje, czy cię na to stać, czy nie.
28.Nie mów, że brak ci czasu. Twój dzień ma dokładnie tyle samo godzin.
29.Bądż tam, gdzie ludzie cię potrzebują.
|
|
Komentarzy:
8
|
|
2009-04-04
|
Witam po długiej przerwie i dziękuje wszystkim którzy pamiętali o moim Blogu :) pozdrawiam. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Porady 2
2008-09-25
|
PORADY - 2
10.Nie odmawiaj sobie radości.
11.Odnawiaj stare przyjażnie.
12.Nigdy nie lekceważ swojej zdolności.
13.Obracaj się w dobrym towarzystwie.
14.Nie bądż sknerą nawet pod pozorem.
15.Nastaw swój segarek tak, żeby śpieszył się o pięć minut.
16.Nie dopuść, żeby ktoś cię widział pijanego.
17.Unikaj złośliwych uwag.
18.Dochowuj tajemicy.
19.Kiedy się bijesz, uderzaj pierwszy.
(c.d.n.)
|
|
Komentarzy:
7
|
|
Ty czekaj mnie !
2008-09-24
|
Ty czekaj mnie!
Ty czekaj mnie, dzieweczko cudna,
Pod tą wysmukłą topolą!
Przysięgam ci - choć to rzecz trudna,
Że wrócę - gdy mi pozwolą.
Ty czekaj mnie i kochaj wciąż!
Będzie to wielką zasługą -
A jak się znajdzie dla ciebie mąż...
Nie każ mu wzdychć zbyt długo!
Lecz bierz z nim śłub i kochaj znowu 
Dopóki serca ci stanie,
I wierzyć chciej mojemu słowu,
Że to ci skróci czekanie.
Gdy minie już miłości szał -
Czekaj mnie pod tą topolą;
Chociażbym z grobu powstać miał,
Powrócę - gdy mi pozwolą.
Adam Asnyk
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Porady
2008-09-21
|
PORADY 1.Pomyśl dwa razy, zanim obciążysz przyjaciela swoją tajemnicą. 2.Chwal publicznie. 3.Krytykuj w cztery oczy. 4.Dotrzymuj obietnic. 5.Uważaj na jezdni. 6.Nie plotkuj. 7.Nie oczekuj od życia sprawiedliwości. 8.Co jakiś czas wypróbuj swoje szczęście. 9.Bądż tam, gdzie ludzie cię potrzebują. (C.D.N.)
|
|
Komentarzy:
7
|
|
witam po długiej przerwie
2008-09-21
|
| Witam po długiej przerwie i dziekuje za pamięć :) POZDRAWIAM . |
|
Komentarzy:
0
|
|
To Iluzja .
2008-06-05
|
To Iluzja .
Spoglądając na mnie widzisz mrok. Patrząc we mnie widzisz mrok. Już rozumiesz? Jesteś martwy? Nadal czujesz, myślisz, rozumiesz...? Poległeś. Pytasz..? To Iluzja. Uświadamiasz sobie? Byłeś ślepy. Głupi. Byłeś ignorantem. Już wiesz? Już jest za późno. Jesteś martwy. Nic już nie czujesz. Nie myślisz. Nie rozumiesz. Kolejny poległy głupiec. Następny tryumf, następne zwycięstwo. To Iluzja. Tworzysz ją czy jesteś nią? Twój wybór.
(autor Thomas L. )
|
|
Komentarzy:
11
|
|
Gniew
2008-06-02
|
Gniew w warunkach prawidłowych jest biologicznie zrozumiałym odczynem na grożące niebezpieczeństwo. U człowieka odczyny te pozostają pod kontrolą wyższych hamulców rozumowo-uczuciowych. W niedorozwoju umysłowym hamulce rozumowe nie działają, to też osobnik w ze tknięciu z przeciwnościami, których nie rozumie, reaguje na nie bezmyślną złością i wyładowaniem popędów niszczycielskich.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
szczęście
2008-04-05
|
Człowiek dopiero zauważa szczęście, jeśli je straci!  |
|
Komentarzy:
12
|
|
Kłamstwo
2008-04-05
|
Kłamstwo to temat atrakcyjny i modny. Jeśli nasze komunikowanie się z innymi ma charakter gry, jak twierdzi wielu, miejsce kłamstwa w komunikowaniu jest trwałe i konieczne. Choć, oczywiście, kłamstwem skłonniśmy gardzić, czytamy o nim chętnie. Jest nie tylko ciekawie i barwnie napisana, pełna rzetelnej wiedzy i świetnych przykładów - jest także prawdziwa. Pozwala kłamców rozumieć, ale pozwala też bronić się przed nimi. Sądzę, że umożliwia nam też obronę przed naszymi kłamstwami.

-KŁAMSTWO- |
|
Komentarzy:
2
|
|
Ty czekaj mnie !
2008-04-02
|
Ty czekaj mnie!
Ty czekaj mnie, dzieweczko cudna, Pod tą wysmukłą topolą! Przysięgam ci - choć to rzecz trudna, Że wrócę - gdy mi pozwolą.
Ty czekaj mnie i kochaj wciąż! Będzie to wielką zasługą - A jak się znajdzie dla ciebie mąż...  Nie każ mu wzdychć zbyt długo!
Lecz bierz z nim śłub i kochaj znowu Dopóki serca ci stanie, I wierzyć chciej mojemu słowu, Że to ci skróci czekanie.
Gdy minie już miłości szał - Czekaj mnie pod tą topolą; Chociażbym z grobu powstać miał, Powrócę - gdy mi pozwolą.
Adam Asnyk
|
|
Komentarzy:
3
|
|
śmiech i uśmiech
2008-04-01
|
Dla dziewiętnastowiecznych uczonych śmiech i uśmiech nie różniły się jakościowo. Tym, co wydawało się w sposób oczywisty zbliżać śmiech i uśmiech, było ich powiązanie z radością i dobrym humorem. „Gdy radość jest intensywna, doprowadza do rozmaitych bezcelowych ruchów, np. do tańczenia, klaskania, tupania itd., oraz do głośniego śmiechu. Zdaje się, że śmiech był pierwotnie wyrazem zwykłej radości czy szczęścia […], Człowiek uśmiecha się [...] spotykając na ulicy starego przyjaciela; podobnie zresztą czyni przy każdej drobnej przyjemności, np. czując przyjemny zapach [...], Również idioci i osoby niedorozwinięte dostarczają nam dowodów, że śmiech lub uśmiech wyrażał pierwotnie tylko szczęście lub radość”.
|
|
Komentarzy:
7
|
|
witam po przerwie
2008-03-30
|
| Witam po długiej przerwie i dziękuje wszystkim którzy pamiętali o moim Blogu :) pozdrawiam. |
|
Komentarzy:
8
|
|
Rozumienie snów
2008-01-27
|
| Rozumienie snów to nieomal wiedza tajemna. Wyśnione obrazy nie są przypadkowe i bezcelowe. Zawierają pewne przekazy, które, odpowiednio zinterpretowane, pomagają rozumieć siebie, swoje popędy i ukryte motywy własnego postępowania. |
|
Komentarzy:
18
|
|
nie znasz dnia ani godziny...
2008-01-25
|
"Przy drugim podejściu pilot powiedział, że widzi już pas na lotnisku i to był ostatni komunikat" cytat.....
|
|
Komentarzy:
1
|
|
WESOŁYCH ŚWIĄT
2007-12-23
|
Na zbliżające się Święta, pragniemy złożyć życzenia przeżywania Bożego Narodzenia w zdrowiu, radości i ciepłej rodzinnej atmosferze. Kolejny zaś Rok 2008, niech będzie czasem pokoju oraz realizacji osobistych zamierzeń. |
|
Komentarzy:
9
|
|
wolność
2007-12-09
|
| Ludzie od zawsze pragnęli wolności, tak w wymiarze społecznym, jak i osobistym. Każdy człowiek intuicyjnie rozumie, że wolność, to wartość dla której warto poświęcić wiele. Jednakże wolność może okazać się pustym pojęciem, fałszującym obraz rzeczywistości. Dla ludzi „społeczeństw konsumpcyjnych” – często znudzonych życiem i pogrążonych w depresji – wolność to chętnie przyswajane hasło, zachęcające do zaspokajania każdej, nawet najbardziej absurdalnej potrzeby. |
|
Komentarzy:
17
|
|
świtezianka
2007-11-19
|
ŚWITEZIANKA
Jakiż to chłopiec piękny i młody? Jaka to obok dziewica? Brzegami sinej Świtezi wody Idą przy świetle księżyca.
Ona mu z kosza daje maliny, A on jej kwiatki do wianka; Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny, Pewnie to jego kochanka.
Każdą noc prawie, o jednej porze, Pod tym się widzą modrzewiem. Młody jest strzelcem w tutejszym borze, Kto jest dziewczyna? - ja nie wiem.
Skąd przyszła? - darmo śledzić kto pragnie, Gdzie uszła? - nikt jej nie zbada. Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie, Jak ognik nocny przepada.
"Powiedz mi, piękna, luba dziewczyno, Na co nam te tajemnice, Jaką przybiegłaś do mnie drożyną? Gdzie dom twój, gdzie są rodzice?
Minęło lato, zżółkniały liścia I dżdżysta nadchodzi pora, Zawsze mam czekać twojego przyścia Na dzikich brzegach jeziora?
Zawszeż po kniejach jak sarna płocha, Jak upiór błądzisz w noc ciemną? Zostań się lepiej z tym, kto cię kocha, Zostań się, o luba! ze mną.
Chateczka moja stąd niedaleka Pośrodku gęstej leszczyny; Jest tam dostatkiem owoców, mleka, Jest tam dostatkiem źwierzyny".
"Stój, stój - odpowie - hardy młokosie, Pomnę, co ojciec rzekł stary: Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie, A w sercu lisie zamiary.
Więcej się waszej obłudy boję, Niż w zmienne ufam zapały, Może bym prośby przyjęła twoje; Ale czy będziesz mnie stały?"
Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku, Piekielne wzywał potęgi, Klął się przy świętym księżyca blasku, Lecz czy dochowa przysięgi?
"Dochowaj, strzelcze, to moja rada: Bo kto przysięgę naruszy, Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!"
To mówiąc dziewka więcej nie czeka, Wieniec włożyla na skronie I pożegnawszy strzelca z daleka, Na zwykłe uchodzi błonie.
Próżno się za nią strzelec pomyka, Rączym wybiegom nie sprostał, Znikła jak lekki powiew wietrzyka, A on sam jeden pozostał.
Sam został, dziką powraca drogą, Ziemia uchyla się grząska, Cisza wokoło, tylko pod nogą Zwiędła szeleszcze gałązka.
Idzie nad wodą, błędny krok niesie, Błędnymi strzela oczyma; Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie, Woda się burzy i wzdyma.
Burzy się, wzdyma, pękają tonie, O niesłychane zjawiska! Ponad srebrzyste Świtezi błonie Dziewicza piękność wytryska.
Jej twarz jak róży bladej zawoje, Skropione jutrzenki łezką; Jako mgła lekka, tak lekkie stroje Obwiały postać niebieską.
"Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody - Zanuci czule dziewica - Po co wokoło Świteziu wody Błądzisz przy świetle księżyca?
Po co żałujesz dzikiej wietrznicy, Która cię zwabia w te knieje: Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy I może jeszcze się śmieje?
Daj się namówić czułym wyrazem, Porzuć wzdychania i żale, Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem Po wodnym pląsać krysztale.
Czy zechcesz niby jaskółka chybka Oblicze tylko wód muskać, Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka, Cały dzień ze mną się pluskać.
A na noc w łożu srebrnej topieli Pod namiotami źwierciadeł, Na miękkiej wodnych lilijek bieli. Śród boskich usnąć widziadeł".
Wtem z zasłon błysną piersi łabędzie, Strzelec w ziemię patrzy skromnie, Dziewica w lekkim zbliża się pędzie I "Do mnie, woła, pójdź do mnie".
I na wiatr lotne rzuciwszy stopy, Jak tęcza śmiga w krąg wielki, To znowu siekąc wodne zatopy, Srebrnymi pryska kropelki.
Podbiega strzelec i staje w biegu, I chciałby skoczyć, i nie chce; Wtem modra fala, prysnąwszy z brzegu, Z lekka mu w stopy załechce.
I tak go łechce, i tak go znęca, Tak się w nim serce rozpływa, Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca Ściśnie kochanka wstydliwa.
Zapomniał strzelec o swej dziewczynie, Przysięgą pogardził świętą, Na zgubę oślep bieży w głębinie, Nową zwabiony ponętą.
Bieży i patrzy, patrzy i bieży; Niesie go wodne przestworze, Już z dala suchych odbiegł wybrzeży, Na średnim igra jeziorze.
I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni, W pięknych licach topi oczy, Ustami usta różane goni I skoczne okręgi toczy.
Wtem wietrzyk świsnął, obłoczek pryska, Co ją w łudzącym krył blasku; Poznaje strzelec dziewczynę z bliska, Ach, to dziewczyna spod lasku!
"A gdzie przysięga? gdzie moja rada? Wszak kto przysięgę naruszy, Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!
Nie tobie igrać przez srebrne tonie Lub nurkiem pluskać w głąb jasną; Surowa ziemia ciało pochłonie, Oczy twe żwirem zagasną.
A dusza przy tym świadomym drzewie Niech lat doczeka tysiąca, Wiecznie piekielne cierpiąc żarzewie Nie ma czym zgasić gorąca".
Słyszy to strzelec, błędny krok niesie, Błędnymi rzuca oczyma; A wicher szumi po gęstym lesie, Woda się burzy i wzdyma.
Burzy się, wzdyma i wre aż do dna, Kręconym nurtem pochwyca, Roztwiera paszczę otchłań podwodna, Ginie z młodzieńcem dziewica.
Woda się dotąd burzy i pieni, Dotąd przy świetle księżyca Snuje się para znikomych cieni; Jest to z młodzieńcem dziewica.
Ona po srebrnym pląsa jeziorze, On pod tym jęczy modrzewiem. Kto jest młodzieniec? - strzelcem był w borze. A kto dziewczyna? - ja nie wiem. ADAM MCKIEWICZ
|
|
Komentarzy:
19
|